Era lustrzanek się kończy (?). Swoimi możliwościami osiągnęły perfekcję i można za ich pomocą zrobić kapitalne zdjęcia.
Jednak nowe możliwości bezlusterkowców, zaimplementowane w nich technologie, sprawiają, że większość fotografów się na nie przesiada.
Lista ich zalet jest na tyle obszerna, że i firmy wycofują się z produkcji “luster”.
Czy lustrzanką nie da się już zrobić takiego zdjęcia jak bezlusterkowcem?
Oczywiście, że się da. Wielu fotografów będzie robić nimi kapitalne zdjęcia, niczym nie różniące się od tych, zrobionych nowymi aparatami. Do tego dochodzą takie aspekty jak ogromna ilość obiektywów kapitalnych optycznie. Nadal na jednym akumulatorze lustrzanka zrobi więcej zdjęć niż bezlusterkowiec (ten zamiast wizjera posiada drugi wyświetlacz, który potrzebuje energii).
Dlaczego więc ludzie (w większości) przesiadają się na nowe technologie?
No właśnie ze względu na spore ułatwienia przy robieniu zdjęć. W bezlusterkowcu wiemy jak będzie wyglądać zdjęcie przed jego zrobieniem. Nowe systemy autofocusu wykrywają i ustawiają ostrość na ludzkich twarzach, oczach, zwierzętach, samochodach i innych obiektach, sprawiając, że fotograf jeszcze bardziej może skupić się na samych kadrze. Odpadły też takie problemy jak back i front focus, czasami występującymi w lustrzankach.
Oprócz tego mamy też migawki elektryczne (w niektórych modelach już tylko takie), które nie potrzebują ruchomych elementów migawek tradycyjnych.
Czy to znaczy, że fotograf w dzisiejszych czasach nie musi już myśleć? ;)
Oczywiście, że nie. Jest to po prostu narzędzie, którym trzeba złapać odpowiednią chwilę, coś pokazać, uwiecznić emocje. Aparat nie ustawi za nas kadru, kompozycji. Chociaż przy tak szybko rozwijającej się sztucznej inteligencji, kto wie.
W każdym razie i ja “pożegnałem” swojego D750, zostając w tej samej “stajni” ;). Czy to coś zmienia?
This website uses cookies to improve your experience.